Informacje kulturalne - kultura w kuchni
Start July 24 2008 12:13:20
To nie na darmo...
Ta książka jest jakby summą tego, co wiemy na temat Powstania Grudniowego 1970 r. w Gdańsku i w Gdyni. Zważywszy zaś na znaczenie dla całej Polski tego, co się wówczas w tych miastach działo, jest to być może najważniejsza książka ze wszystkich, które dotychczas zostały poświęcone Grudniowi.

Każda z wcześniejszych publikacji zajmowała się bowiem albo jakimś wybranym aspektem zdarzeń, albo jakąś wybraną formą ich prezentacji (np. wybór dokumentów czy relacji). W tej jest wszystko: zapis zdarzeń dzień po dniu, żywa pamięć, która nie dała się pokonać komunistycznej bezpiece i cenzurze, pomniki Grudnia, bogaty wybór dokumentów i zdjęć - także tych drastycznych, ale w końcu trzeba je było pokazać. Przy tym wszystkim jest to książka nie tyle naukowa (aczkolwiek wykorzystano w niej badania i publikacje naukowe, podano bibliografię tematu), co przede wszystkim edukacyjna - w najszlachetniejszym tego słowa znaczeniu, otwierająca się na szeroki krąg czytelników. Powinna jak najszybciej trafić na półkę każdej szkolnej biblioteki, nie tylko w Gdańsku i w Gdyni. Powinna należeć do podstawowego księgozbioru nauczyciela historii, ale także dziennikarza, który chce przypominać swoim czytelnikom najważniejsze wydarzenia z najnowszej historii Polski.
Z grona autorów wyróżnijmy śp. Wiesławę Kwiatkowską (zm. w 2006 r.), dziennikarkę. Jej pasja w odkrywaniu prawdy o Grudniu i w upominaniu się o osądzenie winnych krwi przelanej na ulicach Gdańska i Gdyni ma swoje głębokie korzenie. Pani Wiesia (tak o niej zawsze mówiliśmy w gronie pracowników gdańskiego IPN) była 17 grudnia 1970 r. w grupie manifestujących, którzy szli głównymi ulicami Gdyni w kierunku siedziby władz, by zapytać, dlaczego ta władza, mieniąca się "ludową", strzela z ostrej amunicji do protestujących. Manifestanci nieśli na drzwiach okryte zakrwawioną biało-czerwoną flagą ciało jednego z zabitych tego dnia młodych portowców, Zbyszka Godlewskiego, nazwanego niebawem w grudniowej balladzie Jankiem Wiśniewskim. "Przez resztę życia borykała się z tamtym przeżyciem. Każda rocznica grudniowa, aż do dnia Jej śmierci, otwierała nigdy niezabliźnione rany" - wspomina matkę Małgorzata Sokołowska, także dziennikarka, redaktorka książki. W okresie pierwszej "Solidarności" Wiesława Kwiatkowska należała do sekcji historycznej MKZ NSZZ "S". Zbierała relacje ludzi i dokumentowała gdyński Grudzień. Za to w stanie wojennym została skazana przez sąd Marynarki Wojennej na 5 lat więzienia. Uznano, że gromadzenie wiedzy o Grudniu 1970 r. należy do zakazanej działalności związkowej! Po raz drugi pani Wiesława stanęła przed sądem w roku... 1995! Dostała grzywnę i wyrok w zawieszeniu za obrazę sędziego, który usiłował wyłączyć z procesu grudniowego dwóch głównych oskarżonych. Pani Wiesława miała jednak satysfakcję: usiłowania sędziego spełzły na niczym, a ona przeszła do historii jako... pierwsza skazana za Grudzień! Krótko przed śmiercią napisała słowa gorzkie, pełne bolesnej prawdy: "Od rozpoczęcia śledztwa minęło 16 lat, proces ciągnie się od 11 lat, a końca nie widać. Czy rzecz jest tak trudna, że wymaga aż tyle czasu? Proces w Norymberdze trwał rok, a był o wiele trudniejszy"...
Godny uznania jest trud dr. Janusza Marszalca z gdańskiego IPN, który ma wielkie zasługi dla upamiętnienia bohaterów Grudnia. Był inicjatorem i współautorem wystawy na ten temat, która objechała wiele miast w Polsce; według jego koncepcji zrealizowano też film dokumentalny "Pamiętajcie Grudzień". Doktor Marszalec jest autorem obszernego rozdziału w książce, poświęconego pamięci Grudnia na Wybrzeżu Gdańskim w latach 70. i 80. Na podstawie bogatego materiału archiwalnego z zasobów IPN przedstawia on daremne zabiegi bezpieki zmierzające do zabicia pamięci Grudnia. Za tytuł rozdziału posłużyły słowa z meldunku tajnego współpracownika SB, który już w grudniu 1970 r., po zakończeniu najkrwawszych wydarzeń, nazywa nastroje gdynian i gdańszczan "przyciszonym wewnętrznym buntem". Ten przyciszony bunt będzie trwał przez wiele lat, gdy tłamszono pamięć o Powstaniu Grudniowym. Eksploduje w sierpniu 1980 roku. Nie byłoby Sierpnia bez Grudnia. Doktor Marszalec wybrał i opisał wiele dokumentów i zdjęć.
Izabella Greczanik-Filipp, gdańska dziennikarka, relegowana z pracy w stanie wojennym, napisała rozdział poświęcony historii pomników Grudnia w Gdańsku i w Gdyni. Władze komunistyczne nie dotrzymały obietnicy zbudowania pomników. Taka czcza obietnica padła podczas sławetnego spotkania Gierka i Jaroszewicza ze stoczniowcami 25 stycznia 1971 r. ("No więc jak? Pomożecie?"). Stoczniowcy pomogli, Gierek nie... Na pomniki trzeba było czekać aż do roku 1980, kiedy ich realizacja została wymuszona przez Sierpień. Izabella Greczanik-Filipp pracowicie zebrała, uporządkowała i nadała ostateczną redakcję rozdziałom książki autorstwa śp. Wiesławy Kwiatkowskiej. Obie panie współpracowały przez wiele lat, wspólnie wydały książkę o Grudniu "Są wśród nas".
Do książki załączona jest płytka z prezentacją multimedialną przygotowaną przez Andrzeja Stiasnego. Znakomita robota! Wiele zdjęć, dokumentów, cytatów, archiwalnych fragmentów dźwiękowych, pokazanie miejsc wydarzeń na planie Gdańska i Gdyni. Wiedza o Grudniu podana w takiej formie to szansa na zainteresowanie tematem młodzieży!
Dodajmy na koniec, że tytuł całej publikacji jest cytatem ze słynnej ballady grudniowej napisanej przez Krzysztofa Dowgiałłę: "Nie płaczcie matki, to nie na darmo, nad stocznią sztandar z czarną kokardą. Za chleb i wolność, za nową Polskę Janek Wiśniewski padł". Żeby ofiara krwi nie poszła na marne, trzeba przekazywać wiedzę o Grudniu ogółowi Polaków, zwłaszcza ludziom młodym. Ta książka znakomicie się do tego nadaje.
Piotr Szubarczyk

"To nie na darmo... Grudzień '70 w Gdańsku i Gdyni", Bernardinum Wydawnictwo Diecezji Pelplińskiej, Pelplin, tel. 058 536 17 57, bernardinum@bernardinum.com.pl
Nasze artykuły zostały przeczytane 250226 razy. Dziękujemy!


Ciekawe? Skopiuj odnosnik do tej strony i podaj dalej




Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Proszę wybrać swoją ocenę:
Brak ocen.


Polecamy

Pierogi z bobu
Okruszkowy tort na waflach
Pieczone ziemniaki
Marek Czachorowski, "Heterofobia"
Teatr piórem Temidy: Wulgarny, odpychający i kiczowaty tabloid
Krem z jabłek
Półgęski wędzone
Czy Chrystus mógłby się dzisiaj narodzić?
Prostowanie historii PPR
50 lat z fotografią
Perła manieryzmu w pełnym blasku
Pałeczki rybne
Jajka w sosie szczypiorkowym
Ziemniaki zapiekane w sosie białym
Jabłka w kruchym cieście


Wróć do strony głównej < < KULTURA < <


Wyszukiwarka
 
Serwis funkcjonuje dzięki:
www.naszdziennik.pl
Informacje 2006 - 2007


Wybory do sejmu / Biznes Informacje / Blog polityczny / Tani hosting / Pizzerie
PHP-Fusion & Aztec Theme
Wielcy zapomniani: Kazimierz Michałowski | Ernest Malinowski | Zofia Kossak-Szczucka | Jan Matejko
Władysław Mickiewicz | Wacław Gasiorowski | Kornel Makuszyński | Aleksander Fredro
Ksiadz Prymas Jan Łaski | Ksiadz Prymas Jan Paweł Woronicz | Ks. abp metropolita Eugeniusz Baziak
Ksiadz arcybiskup metropolita Bolesław Twardowski | Ksiadz kapelan Jan Leon Ziółkowski
Jan Kasprowicz | Leopold Staff | Ferdynand Goetel | Jan Szczepanik | Ludwik Kubala | Mieczysław Gębarowicz
Wojciech Kętrzyński | Władysław Bełza | Artur Grottger | Antoni Małecki | Eugeniusz Romer | Jan Nepomucen Kamiński
Marian Hemar | Karol Szajnocha | Julian i Alfred Zachariewiczowie | Rudolf Weigl | Stefan Banach | Kornel Ujejski
Wincenty Pol | Witold Szolginia | Artur Oppman | Karolina Lanckorońska | Henryk Arctowski | Aleksander Kamiński


Wymiana Banerów Stron Chrzescijańskich Komputery